Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 16 maja 2012

TECZKA NR 142/ V 2012 RECENZJE


Praha

Widzę miasto wielkie, którego sława sięgnie gwiazd”. Tak Księżna Libusza, za słowami legendy, przepowiedziała potęgę jednego z najchętniej odwiedzanych miast w Europie. Miejsce to poleciła nazwać Pragą (z czes. práh – próg), ponieważ przed progiem schylają głowy książęta i władcy, aby schylali więc głowę również przed jej miastem. Jak powiedziała, tak też się stało. Zbudowano gród Praga, otoczony głębokim rowem i wysokim wałem, którego władcy rządzili ziemiami czeskimi…
Pragą zachwycają się wszyscy. Jej niesamowitym klimatem, tajemniczą aurą, magią wąskich uliczek, czerwonych dachów kamienic i architekturą. Zachwycają się wielokulturowością, otwartością, eklektyzmem wszystkich styli i bogactwem atrakcji. Postanowiłam i ja się zachwycić, dlatego spakowałam plecak i w drogę.

(Widok z wieży zegarowej)
Zimowy poranek wydawał mi się najlepszym czasem na zwiedzanie, by uniknąć kolejek, korków i tłumów na ulicach. Jednak nic z tego. Jestem pełna podziwu dla tej rzeszy niezliczonych narodowości, którzy mimo ujemnych temperatur nie tracą zapału do turystyki. Swoją wędrówkę zaczęłam od prawego brzegu rzeki Wełtawy, gdzie znajduje się Stare Miasto. A tam najważniejszym zabytkiem jest Most Karola (dawniej Judyty), będący jedną z najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych miasta. I tu już trzeba złożyć pierwszy pokłon Pradze, na samym progu mostu, przed 30 rzeźbami Brauna i wieżą z postaciami  cesarza Karola IV, jego syna Wacława IV oraz św. Wita, św. Wojciecha i św. Zygmunta. Most zaprowadził  mnie na rynek staromiejski - najbardziej reprezentacyjny plac miasta. Od XI wieku było to targowisko miejskie, miejsce wielu ważnych dla Pragi wydarzeń. Rynek otaczają kilkusetletnie kamienice, reprezentujące głównie barok, ale często pochodzące z okresu średniowiecza. Na rynku znajduje się również pomnik Jana Husa, odsłonięty w 1915, ratusz staromiejski, którego początki sięgają XIV w,  z ruchomym zegarem astronomicznym "Orloj" oraz Kościół św. Mikołaja.

(Widok na Most Karola)


(Rynek)
Po takiej dawce estetycznych wrażeń, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dlatego nie przeszkadza mi mróz, nie przeszkadzają mi silne wiatry, nie przeszkadza zmęczenie. Powoli  zakochuję się w tym mieście. Idąc w górę rzeki natrafiam na „dzielnicę królewską”- Hradczany. W jej skład wchodzi kompleks zamku królewskiego (założonego w IX wieku), bazylika św. Jerzego, słynna Złota Uliczka, ogrody królewskie z Belwederem oraz, budowana przez 6 stuleci, katedra św. Wita. Jej elementami są także: całe b. miasto Hradczany włącznie z obszarem zajmowanym przez Loretę oraz dzielnicę Nowy Świat (Nový Svět). Każdemu z tych zabytków, należy się osobny artykuł, jak na razie kłaniam się przed nimi w pas.
Z Hradczan, idąc lewym brzegiem Wełtawy dotarłam, a raczej wspięłam się na wzgórze Petřín, jakie zachwycało ilością wspaniałych ogrodów i parków.  Jego obecna infrastruktura to głównie wynik praskiej jubileuszowej wystawy krajowej z roku 1891. Na tę okazję wybudowano tu m.in. kolejkę linową, wieżę widokową na wzór wieży Eiffla (Petřínská rozhledna) oraz Labirynt Luster (czes. Zrcadlové bludiště). 

(Widok ze wzgórza Petřín)

Ale to nie jedyne atrakcje. Duże wrażenie może zrobić ogromna ilość rzeźb i pomników, a przede wszystkim Pomnik ofiar komunizmu u podnóża Muru Głodu. Jak głosi legenda (mam słabość do legend), mur został wybudowany na rozkaz Karola IV, by dać pracę wszystkim bezrobotnym i pozbyć się oskarżeń, że w rządzonym przez nim państwie, ludzie nie mają pracy. Pomnik składa się ze schodów, na których jest kilka brązowych męskich postaci, przy czym postacie te stopniowo zanikają, co symbolizuje wycieńczanie fizyczne i psychiczne więźniów politycznych. Na pomniku widnieje napis: Ofiary komunizmu 1948-1989: 205 486 skazano – 248 stracono – 4 500 zginęło w więzieniach – 327 zginęło na granicach – 170 938 obywateli emigrowało.
Najpiękniejszy widok jaki obrazuje całą Pragę można zobaczyć u bram Klasztoru norbertanów na Strahowie ,(czes. Strahovský Klášter), co było ostatnim punktem programu. Jest to klasztor premonstratensów założony w 1140 roku na regule benedyktyńskiej. Obecne zespół klasztorny reprezentuje styl barokowy z 2. połowy XVII w. i należy do najstarszych budowli romańskich w Europie. Nad całością dominuje kościół opacki Wniebowzięcia NMP, na którego organach grywał sam Mozart oraz Kościół św. Rocha. Jeszcze raz spojrzałam na to miasto z góry z myślą, że jeszcze tu powrócę.

(Strahovský Klášter)
Podczas mojej wycieczki nie zabrakło również „kadr” niczym z czeskiego filmu. Praga rządzi się swoimi prawami, a jej mieszkańcy najlepiej wiedzą jak zarobić na turystach i umiejętnie to wykorzystują. Chociażby w restauracji, kiedy ceny w menu znacznie różnią się z tymi, jakie potem są na rachunku. Dodatkowo do ceny za danie doliczany jest podatek, napiwek, niezamawiane przystawki co wszystko łączy się w kosmiczną cenę. W międzynarodowym hotelu, tylko w języku polskim widnieje napis: nie wynosimy jedzenia ze stołówki. Pewnie Polacy nie pokazali się z dobrej strony, ale mnie to nie dziwi, skoro w restauracjach strach coś zamówić. Dodatkowo praskie instytucje nie respektują legitymacji studenckich, dlatego za wszystko młodzi ludzie płacą podwójnie. Czechy słyną z liberalno- lewicowych poglądów, jednak co bardzo mnie zaskoczyło a zarazem zasmuciło, to widok starych Kościołów poprzerabianych na hotele. Na to wszystko patrzy patron Pragi- Jan Nepomucen, ale jak wiemy, on nic nie powie.


(Jan Nepomucen – patron Pragi)
Mimo wszystko. Księżno Libuszo, Prago – chylę czoła.

Agata Żarkowska

TECZKA NR 142/ V 2012 ROZMOWY


SPOTKANIE w WAŁCZU.

Na Pomorzu Zachodnim spotkaliśmy w tej miejscowości Rektora tworzonej właśnie uczelni wyższej. Obejmował właśnie teren i budynki przekazane przez Wojsko burmistrzowi miasta do dyspozycji już sześć lat temu !! Dopiero teraz obejmuje tę posiadłość Uczelnia. W jakim stanie są budynki??O tym nie mówił !!* Re adaptujemy budynki stosownie do potrzeb naszej uczelni" oświadczył krótko. Uczelnia będzie obejmowała kierunki  Finansowo ekonomiczny,  Rachunkowości i Wychowania Fizycznego.  Mamy stałe kontakty w młodzieżą ukraińska. Osiadło tu wielu Ukraińców po Wojnie. Polaków z Kresów także. Studia dla osób z Kartą Polaka są bezpłatne. Próbujemy kontaktów z Zachodnią Ukrainą. Dziennikarze zareagowali dość ostro; wł nasza Seniorka, Pani Maria :Tyle się robi dla Ukraińców a dla Polaków nic!! Ja znam Ukrainę; Duzo Ukraińców studiuje na polskich uczelniach; Znam wypadek kiedy egzamin wstępny na uczelnię zdawały Polka i Ukrainka. Ukrainka zdała o wiele gorzej niż Polka. Dostała jednak od razu stypendium na trzy lata. A Polce powiedziano Niech Pani na nic nie liczy"!! To jest niesprawiedliwa i niedobra polityka", W Niemczech Polacy nie są uznani za Mniejszość narodową!! Ukraińców przyjmuje się na nasze uczelnie- tworzy dla nich osobne szkoły!! A my np; na Ukrainie nie mamy nic, Choćby we Lwowie"!! To jest NIEDOBRA POLITYKA!! Kanclerzem tej uczelni został mianowany.p, Jacek Kasiński . Mówił o kontaktach z prywatnymi uczelniami niemieckimi bardzo zainteresowanymi kształceniem sportowym w Polsce. Także o podpisaniu Umowy z prywatnymi uczelniami niemieckimi w tym zakresie. Jest to z jednej strony cicha ponowna germanizacja odzyskanych przez Polskę Ziem Zachodnich, z drugiej faworyzowanie nieuzasadnione młodzieży ukraińskiej Wspomniał na zakończenie, że odejście miejscowego Garnizonu go zmartwiło, Mieliśmy 300 tys; Wojska.Teraz zostało nam 100 tys, Czy to wystarczy? Odpowiedz nasuwa się nieodparcie. Należymy przecież do NATO !! Więc jak to ma być ??

TECZKA NR 142/ V 2012 NAPISALI DO NAS


OPOWIEŚCI FORUMOWE .

Mieszkająca w Johannesburgu (R.P.A.) pani opowiadała o swoim domu i ogrodzie w którym ros trzy olbrzymie drzewa Avocado rodzące ogromne, kilogramowe, owoce, które z hałasem spadają niekiedy na dach ich domu. "Obdarowujemy nimi przyjaciół i sąsiadów, Sami tez zjadamy ich sporo codziennie. Na najwyższym z tych drzew któregoś dnia obrała sobie miejsce codziennej drzemki ogromna sowa.Obserwowaliśmy ją przez lornetkę rozpiętość jej skrzydeł mogła wynosić do 1,5 metra. W dzień, gdy drzemała, przylatywały ptaki zwane w RPA "Go away" tj.,"Wynos się" i atakowały drzemiącą sowę. Ptaszysko otwierało jedno oko, potem drugie, a gdy to nie pomagało rozpościerało nagle ogromne skrzydła .I "Go away" umykały co tchu. W nocy oczy sowy błyszczały jak dwie pomarańczowe latarnie. Jak konserwować' owoce Avocado ? Trzeba je zbierać gdy jeszcze są twarde i zawijać w gazetę, a następnie kłaść w chłodnym miejscu. Tak najlepiej się przechowują. Pyta Pani o zwierzęta! W rezerwatach R.P.A. jest ich wiele : lwy; żyrafy, małpy. Rosną tez akacje, których liście i kwiaty żyrafy bardzo lub.
Klimat jest bardzo suchy i trzeba nawilżać powietrze w domu by móc oddychać' - przy pomocy pary."Zima" trwa od marca do sierpnia, temperatura spada do + 11° i trzeba ogrzewać dom. Do R.P.A. przyjechało po wojnie 500 polskich dzieci. A my jako rodzina czerto-pokoleniowa. Gdy mnie nie było w domu, moja matka odbierała telefony ,.Mówiła "Tu sekretarka Ambasadora". Notowała kto dzwonił i przekazywała mi wiadomość. A miała już sto lat! Była ciągle bardzo żywa umysłowo. Dożyła 101 lat! Zastanawialiśmy się z mężem czy by nie wrócić do Polski. Jednak pokochaliśmy kraj, w którym mieszkamy . W naszym wieku readaptacja do warunków życia w Kraju nie byłaby łatwa. Będąc młodą, zwiedzałam Polskę biorąc udział w spływach kajakowych. Obecnie już nie było by to możliwe. Mamy tu życie ułożone


OPOWIESCI  FORUMOWE
                                                      ( C. D.)
         
 W ZESZŁYM ROKU, z okazji prezydencji Polski w  Parlamencie Unii Europejskiej (od VI do XII.2011) został przygotowany bogaty program kulturalnych wydarzeń I/ "WARSZAWA   MIASTO LUDZI WOLNYCH" i II/ " WARSZAWA - MIASTO KULTURY";. Prezentacji tych programôw dokonala na FORUM  przedstawicielka ministerstwa kultury. Ogôłem oba te programy przewidywały 1400 rozmaitych imprez . Szlaki zwiedzania stolicy były więc ułożone wzdłuz przygotowanych " tras", do ktôrych odwiedzania zachçcała nas wysłanniczka Min. Kultury przybyła na Forum specjalnie z tej okazji. W początku wrzesnia ( od 8 do 11) odbył się Europejski Kongres Kultury we Wrocławiu. W dziesięciu stolicach Europy odbyły się koncerty, a takze wieczory poetyckie - deklamacji utworôw polskich poetôw. m; in. Czesława Miłosza. Liczne tez byly koncerty muzyki Fr. Chopina. oraz wystawy tyczące Marii Skłodowskiej - Curie.  Oryginalnym pomysłem, na ktôry przyszła w zeszłym roku moda, były "Ławeczki grające" Chopina w rôwnych punktach miasta  rozmieszczone. tak ze moźna było, z muzyką Chopina , wçdrowac szlakiem wielkiego kompozytora. z czasôw jego mlodosci.

TECZKA NR 142/ V 2012 OGŁOSZENIA


MIĘDZYNARODOWE TARGI KSIĄŻKI W WARSZAWIE.

Nie bardzo wiadomo dlaczego nazwano je "Warszawskimi", Byli przecież na nich obecni także wystawcy zagraniczni. Odbywaly sie w kazdym razie po raz trzeci. Ściągnęły wielu wydawców : np z Francji firmy : FAYARD, DUNOD, EDITIONS DE LA VILLETTE, JEAN CLAUDE LATTES, EDITIONS DU ROCHER.; z Niemiec : ESSLINGER VERLAG, FRANZ STEINER VERLAG, z Hiszpanii : przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Kultury i Sportu, z Anglii :GREEN  OLIVE PRESS, Oczywiście polskich wydawców  było mnóstwo. Informatyka otworzyła licznym autorom prywatna możliwość' wydawania własnych tekstów - bez większych kosztów - i prezentowania ich na Targach czy wyprzedażach. albo wieczorach literackich. Stoisk na Targach było około 400, w tym bardzo wiele małych i średnich. Stoisko A.P.A.J.T.E.miało numer 354. Mieliśmy licznych gości o czym niech świadczy ALBUM zdjçc'. Oglądali wystawione książki, podziwiali zwłaszcza przepiękny album fotografii - dzieło pani Hanny  Zaworonko z Paryża - pod tytułem "NA OBCEJ ZIEMI/ EN TERRED' EXIL"; Jest to monografia polskich cmentarzy we Francji - przede wszystkim PERE LACHAISE, w samym Paryzui w Montmorency, gdzie większa cześć terenu  starego Cmentarza zajmują polskie groby od czasów Mickiewicza. W Kolegiacie Saint-Martin, w osobnej wnęce znajduje sie grób generała Kniaziewicza. Uwagę zwarcica tez książka p.t." Schodami śmierci", p....   Kielicha- o torturowaniu  Polaków przez Gestapo  w czasie IIej Wojny Światowej. Było tez trochę poezji w postaci niewielkich tomików wierszy p. Mirosławy Niewinskiej,( z Paryza), Ireny Duchowskiej (z Litwy) Jadwigi Dabrowskiej ( z Paryza).
Sporo książek zostało sprzedanych. Resztę, po zamknięciu Targów  w niedziele wieczór, zabrał do siebie p. Jerzy Tuszewski, jeden z naszych polskich członków.  Posłużą na stoisko w przyszłym roku.

TECZKA NR 142/ V 2012 KRONIKA KULTURALNA


 ŚWIĘTO NARODOWE
 3.-go MAJA W POZNANIU
 3.V.2012
Dziś w poznańskiej Farze, odprawiona została uroczysta Msza św; za Ojczyznę - w 121 Rocznice uchwalenia Konstytucji 3-go Maja. we Mszy uczestniczyli przedstawiciele władz Miasta :  - Prezydent Ryszard Grobelny ze synem, Marszałek Województwa Wielkopolskiego  oraz radcy miejscy i obywatele. Nie byli jednak tak liczni jak  można się było spodziewać przy tej rangi święcie narodowym. Zapewne inni obywatele udali się każdy do swojej parafii. Biskup celebrans wygłosił bardzo dobra naukę o odpowiedzialności każdego obywatela za sprawy polskie.
Liczne poczty sztandarowe rozmaitych organizacji społecznych zajmowały miejsce po prawej stronie ołtarza. Po Mszy św. mistrz ceremonii ogłosił porządek opuszczania świątyni przez poszczególne organizacje. po wyjściu na Plac Kolegiacki, pochód przeszedł ulica Garbary i ulicami Starego Miasta do Rynku. Prezydent Ryszard Grobelny wygłosił okolicznościowe przemówienie o nowoczesnym patriotyzmie, który winien w Polsce zapanować'.  Według publiczności wypadło dobrze.  O patriotyzmie zawsze można ładnie mówic. Trudniej nieraz stosować  jego zasady we własnym życiu, zwłaszcza gdy ma się w ręku wladzę.

wtorek, 15 maja 2012

TECZKA NR 142/ V 2012 ARTYKUŁY

PIELGRZYMKA



Każda podróż rozpoczyna się dziś w sposób znormalizowany: dojazd autokarem - spod Opery na lotnisko Roissy, przejście przez liczne bramki kontrolne, dojście do właściwego Terminalu ( nr I), wejście do samolotu przez długi "rękaw" i zajęcie wyznaczonych miejsc. Zapięcie pasów -  czego pilnują stewardesy.Załoga powitała pasażerów zawodowym uśmiechem. Nie lubię latać i był to mój pierwszy lot od 20 lat. Oczekiwaliśmy nie bez emocji na start - samolot ruszył wolno pasem startowym W pewnej chwili jakby przystanął i zwiększył znacznie obroty silników Potem ruszył
gwałtownie naprzód - mały wstrząs - i znaleźliśmy się w powietrzu nad morzem białych obłoków. " Tym razem się udało" pomyślałam i zapytałam siedzącego za mną inżyniera gdzie znajduje się LOTKA, której zdalne unieruchomienie uniemożliwia normalne lądowanie (tak jak to miało najprawdopodobniej miejsce w Smoleńsku).
Inżynier wskazał na ruchomą część skrzydła stanowiącą jego tylną część. Obserwowałam ją przez cały czas lotu do Szwajcarii. W Zurychu wylądowaliśmy bez kłopotu. Przesiedliśmy się na inną maszynę i po 3 godzinach byliśmy w Tel-Awiwie. Tu 3-krotna kontrola [ bezwzględna i nieuprzejma) [ nawet wodę do picia zabierają - zwł. przy opuszczaniu państwa )Jak to nienawiści potrafią być długotrwałe -między kobietami Około 3 tys. lat temu Sarah, żona Abrahama (bezdzietna do podeszłego wieku) nienawidziła Hagar jego niewolnicy i jej syna Izmaela. Wygnała oboje na pustynię aby zginęli z pragnienia. Nie udał się ten jej okrutny zamiar [ Ismael dał początek plemieniu arabskiemu i ono też rozmnożyło się  bardzo. A tradycja przetrwała do dziś. Mieszkając na jednym niewielkim obszarze, oba "plemiona" nienawidzą się bezwzględnie i są praktycznie w stanie wojny. Dlatego Ksiądz Przewodnik ostrzegał nas byśmy trzymali się razem. Z Tel-Awiwu autokar zabrał nas do Jerycha, gdzie dawno już przestały brzmieć trąby oblegających je Izraelczyków. Nasz przewodnik jednak zastanawiał się czy Mury Jerycha mogły się rozpaść pod wpływem silnych i długotrwałych drgań powietrza wywołanych uderzeniami dźwięków . Pytanie dla fizyka. Nie wiadomo nam by to zjawisko było badane naukowo! Od Jerycha rozpoczęło się nasze właściwe pielgrzymowanie."Śladami Pana Jezusa". który w ciągu trzech lat swoją " ludzką" Ojczyznę przemierzał niestrudzenie polnymi drogami wśród zbóż. Faryzeusze czynili Mu wyrzuty, że uczniom w szabat pozwala zrywać kłosy i jeść wyłuskane ziarna . Nauczyciel odpowiedział wtedy "Szabat jest dla ludzi, a nie ludzie dla szabatu". Odrzucił w ten sposób krępujące przepisy religii  żydowskiej, które faryzeuszom ułatwiały rządzenie. Tracili tym samym władzę polityczną i społeczną nad narodem. Wędrowanie Śladami Chrystusa (cel naszej pielgrzymki) było utrudnione historia i obecnym stanem Ziemi Świętej. Jak tu iść śladami Chrystusa . kiedy Jego Ojczysta Ziemia zabudowywana i   pełna ruin pozostałych po kolejnych  wiekach wojen! Ze świątyni Salomona pozostał tylko Mur Płaczu. W jedną z jego szczelin Jan Paweł II wsunął karteczkę.której treści możemy tylko się domyślać. Ziemia to twardq i skalista, choć żyzna i tam gdzie ją  uprawiają w pocie czoła przynosi plon obfity. Jadąc z Jerycha do Jerozolimy dobrą szosą widzieliśmy w załomach wzgórz nędzne wioski arabskie,  bez śladu pracy rąk ludzkich i choćby jednego drzewa.Nasz Ksiądz Przewodnik mówił, że w kwietniu jest najlepsza pora na Pielgrzymki - przy temperaturze 20 - 25 stopni. Latem.od czerwca, upał sięga 40 stopni i wszelka roślinność znika. Za którymś zakrętem drogi, ukazało się wysokie - nagie wzgórzem a na jego szczycie wielbłąd z poganiaczem. "On was poznał "stwierdził z uśmiechem ks. Krystian Istotnie. na nasz widok zaczęli śpiesznie schodzić w dół. Mieliśmy więc okazję dosiąść wielbłąda i przejechać się na jego garbie. Wyczynu tego dokonał nawet nasz Przewodnik. I obaj młodzi księża , Piotr I i Piotr II zwani  przez nas serdecznie "Piotrusiami" .Pomagali Przewodnikowi w zaganianiu "owieczek", żeby się nie zagubiły w wąskich  uliczkach w drodze do Hotelu HOLY LAND. do sklepików pełnych kolorowych pamiątek. A było z czego wybierać- malowane kielichy, fajansowe pateny i  ampulki w formie kubeczków.Krzyże z metalową postqcią Chrystusa. obrazy Matki Boskiej z Dzieciątkiem. nawet stuły kapłańskie. I mowność utargowania niższej ceny [ sklepikarze pod tym  względem są bardzo ustępliwi. Kupujący, który się nie targuje jest mało co wart w ich oczach. Liczne w naszej grupie  panie lgnęły do tych sklepików jak muchy do miodu. nabywając m.in. całe paczki różanców z oliwkowego drewna. Nasze 4 Siostry pątniczki zakupiły każda ich cały worek . Wędruje w naszej grupie trzypokoleniowa rodzina, której historia obrazuje w miniaturze dzieje Polski y ostatnich dwóch wiekach . Babcia [  z małej miejscowości pod Toruniem wyjechała ileś lat temu  z mężem do Szwajcarii i tam urodził się im syn. Imię nosi francuskie. Ponieważ jednak mają rodzinę w swojej wsi, jeździli tam na wakacje. I tam syn poznał blondynkę i  pobrali się, A teraz ich  10-letnia córka wędruje dzielnie razem z nami nie narzekając na trudy wędrówki.Rodzina trójpokoleniowa i dwujęzyczna! Jaki skarb ma w ręku to dziecko!
Program Pielgrzymki przewidywał codzienną Mszę Swiętą. Grób Chrystusa znajdował się niedaleko . u końca VIA DOLOROSA. W kościele nad nim nadbudowanym mieliśmy pierwszą i ostatnią Mszę świętą. Wdłuż tej ulicy szliśmy odprawiając Drogę Krzyżową ostatniego wieczoru,zakończoną  Mszą św. Byliśmy w Betlejem i w Grocie Narodzin Matki Boskiej, W Grocie Mlecznej gdzie podług    tradycji karmiąca Dzieciątko Matka uroniła kroplę mleka na podłogę i grota stała się  bieluteńka. Kolejnego dnia byliśmy w Ogrodzie Oliwnym, gdzie oliwki mają po dwa lub i trzy tysiące lat (zdjęcie) I tu wreszcie można sobie było "wyobrazić" Chrystusa modlącego się do swego Ojca.Ten skrawek Ziemi zachował biblijny charakter i nie został niczym zepsuty.Ziemią Swiętą wladali Rzymianie, potem Krzyżowcy, potemTurcy, których Sułtan Sulejman pragnął zatrzeć wszelkie ślady  chrześcijaństwa. Potem w roku 1947 powstalo Państwo Izraela wyzwolone spod Protektoratu Brytyjskiego .A dziś? Państwo Izraela chciałoby zapewne również te Slady zatrzeć, ale nie jest to zadanie wykonalne. Do tych świętych Miejsc ściągają setki tysięcy ludzi z całego świata  szukając pociechy i uspokojenia w trudnościach życia codziennego i narodowego.Należymy do tych rzesz błagających, może jeszcze bardziej niż inni. I ta "wyprawa"  Sladami Chrystusa była sposobnością by oderwać się od spraw codziennych i pozwolić po powrocie, odnaleźć Ślady Chrystusa także w  naszym  życiu tutaj.
                                                                                   Jadwiga Dąbrowska (29.IV.12)


  






TECZKA NR. 141/IV 2012 OD REDAKCJI

Od Redakcji

   Obserwujemy co dzieje się w Polsce i we Francji - starając się porównać sytuacje .
   We Francji ścierają się dwaj główni rywale organizując spotkania z wyborcami , na które   
   licznie ciągną wyborcy. 
   W Polsce "wyborcy" cięgna,  pod palac prezydencki i zapalają znicze oraz skladaja   
   kwiaty. Flagi, przemôwienia ! A potem policja te "wybory "uprzata. Jak dawniej.Ktos"   
   napisal " Do niedawna  zylismy w zamçcie . Teraz dobrze widzimy o co chodzi wladzy". 
   W starym Nrze" Gazety Polskiej codziennie "( 16.11/2011) Joanna Lichocka napisala
   artykul : "Mamy siç tluc" i podkreslila sprawç wyraznie :"Rządzenie poprzez konflikt to,  
   jak siç wydaje, najwazniejsza cecha rzadôw Donalda Tuska.Ma byc ostro i glosno, by   
   emocje kipialy na najwyzszym poziomie."
   Zgadzam siç w zupelnosci!  Emocje powoduja zamçt i przeszkadzaja w rozsadnym 
   mysleniu o sprawach na poziomie politycznym i spolecznym.
   Od 6 lat przygladam siç tej postaci, ktôrej pierwotne haslo wyborcze brzmialo :
   "POSRÖD KACZORÖW WYBIERZ DONALDA"
   Obserwując jego zachowania w rôznych sytuacjach, slucham wypowiedzi i patrzç jakie    
   czyni polityczne posuniçcia i "podchody".Wszystko zmierza wlasnie do siania zamçtu, 
   a tendencja ta wzmogla siç po ostatnich wyborach parlamentarnych . Weszla na drogç 
   zamçtu ustawowego i wbrew gloszonym slowom o zapobieganiu krzywdzie ludzkiej, 
   coraz bardziej i wszechstronniej siç do niej przyczynia; ustawa o lekach, ustawa o   
   karaniu lekarzy, ustawa o szkolnictwie wprowadzona przez minister K.Hall i nadal pod-
   trzymywana przez jej następczynie. Reakcje na protesty i bezradnosc rzadu w sprawie 
   sprowadzenia lekôw dla osôb chorych na raka piersi -"rzad uspokaja " a wiceminister
   Zdrowia w Tv; zapewnia, ze zyskaja nowego dostawcç - ale takowego narazie nie ma !
   Reakcja pelna nienawisci na dzialalnosc Zespolu Parlamentarnego A.Macierewicza i
   wypowiedzi zagranicznych specjalistów , ktôrych siç do badania sprawy Katastrofy nie 
   dopuszcza, I to ostatnie przemówienie w Sejmie " NIE ZAKŁAMIECIE PRAWDY-  o 
   Smoleńsku. Ktos kto tak krzyczy jest powodowany dwoma uczuciami : nienawiscia do 
   starających siç dojsc do sedna sprawy i potwornym strachem - ze im siç to mogłoby   
   udac'. Emocje kipia na najwyższym, rzadowym poziomie. Wskazuje na to tez wyraz 
   twarzy - rzecz ktôrej nie nalezy zaniedbywać przy analizowaniu postaw polityków.
   Redaktor . 16.IV.2012

TECZKA NR 142/ V 2012







SPIS TREŚCI:

- ARTYKUŁY

_ RECENZJE

_ ROZMOWY

_ SPRAWY TEATRU

_ ZAKĄTEK POETÓW

_ ARTYŚCI STAMTĄD I STAD

_ KRONIKA KULTURALNA

_ NAPISALI DO NAS

_ DOKUMENTY Z INTERNETU

_ WIADOMOŚCI Z INTERNETU

_ OGŁOSZENIA

sobota, 14 kwietnia 2012

TECZKA NR. 141/IV 2012 NEKROLOG

POŻEGNANIE PRZYJACIELA



Jean Offredo, długoletni dyrektor Wydawnictwa Editions du Cerf , którym kierował niemal do końca, odszedł od nas 26.III.12; po długiej a ciężkiej chorobie . Cierpiał od wielu lat na "stwardnienie rozsiane"(sclérose en plaques). Poruszać się mógł jedynie na wózku; ale mimo to brał czynny udział w różnych spotkaniach i uroczystościach jak np w obchodach 25-lecia śmierci Ks; Jerzego Popiełuszki w Parku w Issy les Moulineaux, noszącym imię Jana Pawła II
Msza św. żałobna odprawiona została w kościele parafialnym St Etienne pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji Paryża z udziałem Rektora Polskiej Misji Katolickiej , i Rektora Polskiego Seminarium w Issy, ks. prof. J. Wolińskiego i kilku zaprzyjaźnionych ze Zmarłym księży.
Ze strony władz polskich był obecny Konsul Generalny Mikołaj Kwiatkowski.





Zmarłego żegnali członkowie Rodziny i przyjaciele.
Córki wygłosiły kilka słów pożegnania


Podczas Mszy św. homilię i pożegnanie wygłosili Ks Biskup i ks.Proboszcz St Etienne , Piotr.


Po nabożeństwie odbyło się pożegnanie Zmarłego przez wszystkich uczestników.
Na wyjściu ze świątyni można było złożyć dowolną ofiarę na rzecz osób niepełnosprawnych.
Mer A.Santini ze znajomymi na stopniach St Etienne.( zdj.) P1120312.JPG
Wzruszającą scenę można było zauważyć na wyjściu z kościoła - płaczące osoby, które opiekowały siç chorym do końca .
reportaż - redakcja "Teczki"

piątek, 6 kwietnia 2012

TECZKA NR. 141/IV 2012 UROCZYSTOŚĆ W BAZYLICE śW KLOTYLDY

UROCZYSTOŚĆ W BAZYLICE śW. KLOTYLDY
Wnętrze Bazyliki Św Klotyldy - przemawia Nuncjusz Mgr
Luigi Ventura W Bazylice śW. Klotyldy w Paryżu odbyła
się 2.IV.uroczystość odsłonięcia pięknej reliefowej rzeźby
(haut-relief) przedstawiającej Jana Pawła II.Uroczystej
celebracji przewodniczył Nuncjusz Papieski Monsignore
Luigi Ventura,który pobłogosławił rzeźbę. Została ona
umieszczona w lewej nawie, ku przodowi, na lewej ścianie.
Scherzo Nr 2 Fr;Chopina zagrała Charlotte Moulin.

W uroczystości wzięli odział , oprócz Nuncjusza,
przedstawiciele władz polskich:Ambasador R.P. Tomasz Orlowski,
Konsul generalny Mikołaj Kwiatkowski oraz przedstawiciel
Akademii Francuskiej ; Jean d'Ormesson i były prezydent Senegalu
Abdou Diouf. Kazdy z nich miał krótkie wystąpienie,
wspominając Ojca Św., z którym miał sposobność się spotkać
osobiście.B. Prezydent Senegalu wspomnial o Wizycie Papieza w
swoim kraju. Przemawia b. Prezydent Senegalu ,Abou Diouf



Wystąpił tez Chór z Kościoła Polskiego wykonując "Cantique"
ułożony przez Olivier Penin do słów Jana Pawła II. VII-a Rocznica
odejścia Jana Pawła II. do "Domu Ojca" minęła 1.IV tj dzien wcześniej.
Nuncjusz i Proboszcz Bazyliki poprowadzili zgromadzonych w
Procesji tak by wszyscy mogli obejrzeć rzezbę.


Każdy z nas otrzymał obrazek rzeźbę przedstawiający oraz
kaganek by go zapalić i postawić na świecznikach przed reliefem.

TECZKA NR. 141/IV 2012 DOKUMENTY Z INTERNETU

„Zadanie pojednania z Polakami nie zostało jeszcze wypełnione”
tom (KAI Berlin) / ju., 2009-08-30
„Nie zostanie wypełnione dopóki w Niemczech nie będzie się rozumiało Polaków wypędzonych z ich przedwojennych terytoriów wschodnich i przyczyn wypędzenia Niemców z terenów, które teraz należą teraz do Polski”.
Podkreślił w rozmowie z KAI kard. Georg Sterzinsky, metropolita Berlina.
Obchodzimy 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jakie znaczenie ma 1 września 1939 r. dla Niemców i Kościoła w Niemczech?
- Bardzo dobrze, że możemy 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej obchodzić z innymi emocjami niż 50 lat temu. Wiemy, że od lat dzień ten jest obchodzony w duchu gotowości do pojednania. Może nie wszyscy są do tego przekonani. Dążą do tego nie tylko Niemcy i Polacy, ale większość narodów, które przeżyły straszliwe wydarzenia wojny. Współcześni Polacy i Niemcy wiedzą, że okrutną wojnę rozpętały Niemcy i prowadziły ją oddziały Wehrmachtu i inne formacje Hitlera. Należy też pamiętać, że początek II wojny światowej nie spotkał się w Niemczech z takim hurraoptymizmem, jak to miało miejsce w chwili wybuchu I wojny. Wielu obawiało się tego, że zaczyna się dziać coś, co wymyka się spod kontroli i dzieje się coś niesprawiedliwego. W dużym stopniu nie wiedziano, dlaczego zwołuje się powszechną mobilizację, dlaczego ostrzeliwuje się Westerplatte. Wielu Niemców miało wątpliwości. Teraz mamy świadomość, że wszystkie te wydarzenia były początkiem okropnej wojny i słusznie się żąda, abyśmy wzięli za nią pełną odpowiedzialność.
Wówczas nie tylko większość Niemców, ale i Kościoły katolicki i ewangelicki wsparły Hitlera. Czy Niemcy i niemieccy chrześcijanie zrobili już wszystko, aby „oczyścić pamięć” straszliwych czasów II wojny światowej. Czy może mają jeszcze jakieś zadanie do wypełnienia?
- Stojące przed nami zadania nie będą wypełnione tak długo, dopóki nie będzie pełnego pojednania i nie będziemy bez uprzedzeń wychodzić naprzeciw innych oraz pracować na rzecz zjednoczonej Europy. Zadanie to nie zostanie wypełnione dopóki na przykład w Niemczech nie będzie się rozumiało Polaków wypędzonych z ich przedwojennych terytoriów wschodnich i przyczyn wypędzenia Niemców z terenów, które teraz należą teraz do Polski. Powoduje to wiele niepotrzebnych nieporozumień i sporów. Podobnie jak inicjatywy niektórych ludzi, a jest ich na szczęście niewielu, aby instytucjonalnie i na drodze prawnej domagać się odszkodowań za tamte tereny. Są zatem cele, które nie zostały jeszcze osiągnięte, abyśmy się mogli cieszyć pełnym pojednaniem. Należy pamiętać, że obecna generacja nie ponosi winy za tamte wydarzenia, ale ponosi za nie odpowiedzialność. Winy się nie dziedziczy, natomiast odpowiedzialność za nie pozostawia się w spadku.
W większości chrześcijanie w Polsce i Niemczech zadowoleni są z tego, jak wiele dokonaliśmy dla pojednania naszych narodów. Jednak co raz pojawiają się spory, które na przykład od kilku lat dotyczą kwestii wypędzeń. Wcześniej chodziło o Centrum przeciwko Wypędzeniom, teraz o Fundację Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Ksiądz Kardynał, który wraz z rodziną musiał opuścić rodzinne strony na Warmii dobrze rozumie całą sytuację. Wielu Niemców z byłych terenów wschodnich aktywnie uczestniczy w życiu Kościoła. Dlaczego tak trudno nam się w tej kwestii porozumieć?
- Zgadza się. Należę do rodziny, która musiała opuścić swe rodzinne strony. W tym kontekście zawsze przywołuję słowa mojej babki i matki, które mówiły, że miłość do wrogów jest najcięższym do spełnienia obowiązkiem chrześcijanina. Słowa te wypowiedziały w 1946 r. Ważne jest także to, jak mocno tkwi w nas pamięć o przeszłości, ile nosimy złości i gniewu wobec tych, którzy wyrządzili nam zło. Kieruje nami żądza zemsty. Jeśli nie będziemy umieć przebaczyć, nawet całemu polskiemu narodowi, to nie możemy iść do spowiedzi, nie otrzymamy rozgrzeszenia, w konsekwencji nie możemy przyjmować sakramentu Eucharystii i w końcu sam Bóg nam nie wybaczy. Ile lat potrzebowali nasi biskupi? Aż 20, aby wypowiedzieć słowa: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Zrobili to biskupi polscy na zakończenie Soboru Watykańskiego II. Biskupi niemieccy po wahaniach odpowiedzieli na te słowa. I tak później na tym tle dochodziło do sporów. Ponadto Polacy tak samo byli wypędzeni, np. z dawnej Galicji, doznali takich samych strat jak Niemcy, tak samo pragnęli pozostać w swych rodzinnych stronach i później musieli się osiedlać w Prusach Wschodnich i na innych terenach należących wcześniej do Niemiec. Jeszcze w 1989 r. po wymianie znaku pokoju między premierem Tadeuszem Mazowieckim i kanclerzem Helmutem Kohlem w Krzyżowej w 1989 r. niektórzy mówili o zdradzie. Część niemieckich chrześcijan kieruje się emocjami i poszukuje dla nich prawnych podstaw. Dlatego powtarzam, że zadanie pojednania mamy jeszcze nie wypełnione.
Dochodzi też do politycznej instrumentalizacji cierpień naszych narodów.
- Zgadza się. Dla emocji szuka się prawnych argumentów i później wykorzystuje w politycznej grze. Dla nas najważniejsza jest coraz głębsza integracja z resztą Europy i to jest wspólnym zadaniem Niemców i Polaków.
Kiedy spotykają się Niemcy i Polacy zazwyczaj rozmawiają o trudnej przeszłości. Większość młodych Niemców, a także Polaków nie rozumie tego. Może bardziej powinniśmy patrzeć we wspólną przyszłość?
- Możemy mieć nadzieję, że przyszłym generacjom będzie o wiele łatwiej rozmawiać. Będzie im łatwiej patrząc w przyszłość pokonać to, co było złe w przeszłości. Z drugiej strony jeśli nie znamy przeszłości, uważamy ją za nieważną, to w końcu możemy popełniać te same błędy. Dobrze jest gdy znamy całą prawdę historyczną. Powinniśmy też wiedzieć, że sam czas nie leczy krzywd, choć pomaga leczyć rany, ale też możemy przyszłym pokoleniom przekazać złe emocje. Prawda jest ściśle związana z przebaczeniem, które tworzy zawsze głęboką wewnętrzną więź wspólnoty, o wiele większą niż zapomnienie. Doświadczamy tego w wymiarze przyjacielskim i rodzinnym. Przebaczenie dokonane z serca pogłębia bardziej naszą miłość do drugiej osoby niż powiedzenie, że o wszystkim zapomnieliśmy. Wyznanie winy i lojalność niesie autentyczne pojednanie i wiąże silniej, daje więcej siły do wspólnego działania niż zwyczajne zapomnienie.
W listopadzie Niemcy będą obchodzić 20. rocznicę upadku muru berlińskiego. Wiemy jak wiele zrobił Jan Paweł II dla uwolnienia krajów Europy środkowo-wschodniej spod komunistycznego reżimu. Jak w tym kontekście patrzą Niemcy obecnie na historyczną rolę papieża z Polski?
- Wezwanie Jana Pawła II zaraz po wyborze na papieża w 1978 r.: „Nie lękajcie się!” nie było na początku rozumiane w sensie politycznym. Powtórzył to w Polsce w 1979 r. i wtedy te słowa nabrały również politycznego znaczenia: nie bójcie się wkroczyć na drogę wolności. Papież dodał Polakom odwagi. Po tej wizycie narodziła się „Solidarność”, w 1989 r. doszło do obrad Okrągłego Stołu i wolnych, choć nie do końca, wyborów. W Niemczech cały czas obserwowano wydarzenia w Polsce z obawą, do czego one doprowadzą. Mieliśmy w pamięci, to co działo się w 1953 r. w NRD, w 1956 r. na Węgrzech, w 1968 r. w Czechosłowacji, kilkakrotnie w Polsce, kiedy dążenie do wolności było krwawo tłumione przez komunistyczny reżim. W końcu to, co stało się w Polsce i innych krajach przyczyniło się do upadku muru berlińskiego. Jan Paweł II wiele zrobił dla nas. Robił to nie z pobudek politycznych, ale wspierał wszelkie działania, aby przezwyciężyć totalitaryzm. I ta jego rola zdobyła powszechne uznanie.
Pamiętam jak Jan Paweł II przybył do Berlina w 1996 r. Leciałem z nim w helikopterze i przelatywaliśmy nad Bramą Brandenburską. Wtedy papież z dużą dozą emocji powiedział: „Teraz wiem, że skończyła się II wojna światowa”. Na początku nie pojąłem jego słów. Jak to, koniec wojny w 1996 r., kiedy to już była zamierzchła przeszłość? Ale później zrozumiałem, że spojrzał na naszą historię, na Berlin, który był stolicą dwóch dyktatur, które upadły, a po ponad 40 latach Niemcy zjednoczyły się i dopiero wtedy skończyła się wojna. Później papież przeszedł przez Bramę Brandenburską i to miało dla nas wielkie znaczenie symboliczne.
Jest także czymś historycznie symbolicznym, że następcą papieża Polaka został papież z Niemiec.
- Kardynałowie podczas konklawe mieli świadomość, jak wiele zrobił Jan Paweł II dla Kościoła i świata. Dlatego nie myślano, że po tak długim pontyfikacie papieża Polaka następcą musi być Włoch. Kard. Joseph Ratzinger był najbliższym i najbardziej znanym współpracownikiem Jana Pawła II i nie miano większych wątpliwości, że to on najlepiej będzie kontynuował jego dzieło.
Co powinniśmy jako chrześcijanie zrobić dla Europy?
- Wszystko, aby w Europie Bóg nie został zapomniany, abyśmy nie myśleli, że wystarczy nam to, że osiągnęliśmy wolność, a najważniejsze jest przyjęcie traktatu lizbońskiego, gospodarka, coś tam zrobimy z kulturą i nic już więcej nie potrzebujemy. Potrzebujemy kultury wspartej na Bogu, któremu zawdzięczamy wszystko. On jest naszym szczęściem, potrzebujemy go jako celu naszego życia.
Rozmawiał Krzysztof Tomasik

*****************************************

Przedruk z niezależna.pl

ODPOWIEDŹ MACIEREWICZA

Na dzisiejszym posiedzeniu zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej zaprezentowano pełne stanowisko zespołu w sprawie wczorajszego oświadczenia Prokuratury Generalnej i Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Niezalezna.pl prezentuje poniżej treść stanowiska zespołu Antoniego Macierewicza:

W związku z opublikowanym w dniu 12 kwietnia 2012 r. stanowiskiem Prokuratury Wojskowej Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M stwierdza:

1. Stanowisko Prokuratury zawiera szereg niekonsekwencji i wewnętrznych sprzeczności, które wprowadzają w błąd opinię publiczną, mają na celu ukrycie zaniechań oraz błędów prokuratury a także stanowią próbę zdezawuowania Zespołu Parlamentarnego, jedynej w Polsce instytucji systematycznie badającej wszystkie dostępne dowody tragedii smoleńskiej. W szczególności dotyczy to badania wraku i czarnych skrzynek jako kluczowych dowodów oraz wiarygodności hipotezy o sprawstwie osób trzecich jako winnych śmierci polskiej elity narodowej.

2. Z opublikowanego stanowiska prokuratury wynika m.in. że:
a. prokuratura solidnie przeprowadziła wszystkie czynności związane z zabezpieczeniem i zbadaniem dowodów, w tym w sposób wyczerpujący zbadała fizyczne szczątki wraku, czarne skrzynki, odzież i rzeczy osobiste ofiar katastrofy i nie znalazła podstaw do przyjęcia, że katastrofa była wynikiem zamachu.
b. Ekshumacja zwłok trzech ofiar katastrofy potwierdziła, że „ujawniona obrażenia ciała są charakterystyczne dla ofiar katastrof lotniczych”.
c. Prokuratorzy w oparciu o opinię ABW zdementowali wiarygodność wypowiadanych w filmie "1.24" kwestii sugerujących strzelanie do pozostałych przy życiu ofiar katastrofy,
d. Na pokładzie samolotu nie było żadnych dokumentów ani urządzeń zawierających informacje niejawne. Dotyczy to także telefonu satelitarnego.
e. Niesłuszne są zarzuty, iż prokuratura oddała śledztwo stronie rosyjskiej. Wspólne z Rosja prowadzenie śledztwa nie było możliwe ze względu na rosyjskie przepisy.

Stwierdzenia te nie zawsze pokrywają się z prawdą, a w odniesieniu do działań prokuratury wojskowej w osobach prokuratorów Krzysztofa Parulskiego, Zbigniewa Rzepy i Ireneusza Szeląga prawdę ukrywają.

1. Prokuratura Wojskowa w osobach prokuratora Parulskiego, Rzepy i Szeląga odpowiedzialna jest za niedopełnienie obowiązków na skutek niewykonania niezbędnych i wymaganych przepisami kodeksu postępowania karnego czynności (art.2 par.2, art. 7, art.297 par.1 p.1,2,3,4,5,par.2). Dotyczy to przede wszystkim:
- zabezpieczenia w dniu 10.04.2010 wokół lotniska Siewiernyj w Smoleńsku miejsca katastrofy i znajdującego się tam materiału dowodowego, a zwłaszcza zwłok ofiar, wraku samolotu, lotniska i urządzeń nawigacyjnych oraz okolic, a zwłaszcza terenu podejścia do lądowania z zachowaną wówczas w pierwotnym stanie roślinnością i ukształtowaniem terenu,
- prokuratorzy nie uczestniczyli nawet w oględzinach miejsca zdarzenia, a także nie wzięli udziału w dokonywanych przez funkcjonariuszy rosyjskich sekcjach zwłok (z wyjątkiem Prezydenta RP) i nie zrobili tego także po powrocie ciał ofiar do Polski mimo wielokrotnych próśb rodzin ofiar,
- prokuratura nigdy nie dokończyła koniecznych badań filmu "1;24", którego autentyczność zarówno ścieżki dźwiękowej, jak i filmowej, została potwierdzona przez laboratorium ABW oraz CLK Komendy Głównej Policji. Obie te ekspertyzy nie wykluczyły również, że dźwięki, które można tam usłyszeć, to strzały z broni palnej. Z niezrozumiałych powodów prokuratura nie dopełniła obowiązku wyjaśnienia zarówno pochodzenia tego filmu stanowiącego niesłychanie ważny dowód w sprawie, jak i analizy wszystkich dźwięków i obrazów na nim zapisanych,
- to niedopełnienie obowiązków nie znajdowało żadnego uzasadnienia w zachowaniu strony rosyjskiej, która wówczas jeszcze demonstrowała pełną otwartość na współpracę, kierując się w pierwszych dniach zasadami wynikającymi z porozumienia polsko-rosyjskiego z 1993 r. oraz stanowiskiem prezydenta Dmitrija Miedwiediewa przekazanym premierowi Donaldowi Tuskowi. W godzinach przedpołudniowych 10 kwietnia 2010 r. prezydent Federacji Rosyjskiej proponował telefonicznie Prezesowi Rady Ministrów RP prowadzenie wspólnego śledztwa przez stronę polską i rosyjską. Propozycja ta została przez premiera Tuska i Prokuraturę Wojskową odrzucona, co wówczas argumentowano brakiem stosownych przepisów po stronie polskiej. Dziś, gdy wiadomo już, że argumentacja ta jest nieprawdziwa, twierdzi się, że to po stronie rosyjskiej brak niezbędnych regulacji. Prokuratura zdaje się zapominać, że to prezydent Rosji proponował prowadzenie wspólnego badania, więc brał odpowiedzialność za realizację swej inicjatywy.
Trzeba też przypomnieć, że skutkiem stanowiska rosyjskiego była wspólna narada prokuratorów polskich i rosyjskich w nocy 10 kwietnia, gdzie ustalono zasady daleko idącej współpracy m.in. prowadzenie wspólnych przesłuchań. Z możliwości tych strona polska przestała korzystać po kilku dniach, gdy wyraziła zgodę na zastąpienie porozumienia z 1993 r. zarządzeniem premiera Putina z 13 kwietnia 2010 r.
Za bezprawną zmianę porządku prawnego badania przyczyny katastrofy odpowiedzialny jest polski rząd.

2. Wszystko to wskazuje, że niedopełnienie obowiązków przez prokuratorów przebywających wówczas w Rosji nie miało obiektywnych powodów, lecz wynikało z subiektywnych decyzji. Podobnie należy ocenić obecne zachowania prokuratury, która próbuje, w sprzeczności z regulacjami kodeksu postępowania karnego i nie zwracając uwagi na systematyczne niszczenie wraku przez funkcjonariuszy Federacji Rosyjskiej, przekonać polską opinię publiczną, iż do zakończenia śledztwa nie jest niezbędny materiał dowodowy w postaci wraku samolotu, czarnych skrzynek i innych przetrzymywanych przez Rosjan dowodów, np. telefonu satelitarnego. Podczas gdy prokuratura usprawiedliwia bezprawne działania strony rosyjskiej, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin tak je ocenia: „Nie widzę żadnych uzasadnionych powodów, dla których strona rosyjska z powodu śledztwa musiałaby przetrzymywać tak długo wrak Tupolewa (...) Ta sprawa to element świadomej polityki władz rosyjskich wobec Polski (...) w Rosji decyzje zapadają nie na szczeblu Ministerstwa Sprawiedliwości, ale na szczeblu prezydenckim.”

3. Charakter manipulacyjny mają stwierdzenia, że prokuratura dopełniła obowiązków polegających na zbadaniu pozostających w Rosji dowodów w tym wraku i czarnych skrzynek. W rzeczywistości nie sposób uznać działań prokuratury za wystarczające. W zakresie badania wraku wynika to m.in. z oświadczeń prokuratorów przytoczonych przez Polską Agencje Prasową w dniu 29 września 2011 r.: „przed podjęciem badania polscy prokuratorzy oświadczyli, że nie będą mieli możliwości pobierania jakichkolwiek próbek celem badań laboratoryjnych a dokumentacja ich pracy zostanie sporządzona po rosyjsku (...) W razie konieczności dokonania takich badań prokuratura zwróci się do Rosji o pomoc prawną”. Ale dotychczas o taką pomoc się nie zwrócili i laboratoryjnych badań wraku nie dokonali. Nie dokonali też pełnej identyfikacji wszystkich części, ich opisu i inwentaryzacji. Prokuratura nie wie nawet, na ile części wrak się rozpadł, nie próbowała dokonać rekonstrukcji wraku poprzez nałożenie pozostałych części na model samolotu, by sprawdzić, jak naprawdę dokonywał się proces rozpadu samolotu i by zidentyfikować te miejsca, gdzie rozpad ten się rozpoczął. Badania takie są niezbędne, by móc rzeczywiście ocenić, co i dlaczego się wydarzyło, i są podstawową czynnością wykonywaną w wypadku katastrof samolotowych. Prokuratura jednak tego zaniechała, ale uważa za stosowne atakować Zespół Parlamentarny, będący jedyną w Polsce instytucją, która takie badania w możliwym zakresie przeprowadziła.

4. W zakresie badania czarnych skrzynek niedopełnienie obowiązków wynika z analiz ekspertów Zespołu: Konrada Matuszczaka (który w zawiadomieniu o przestępstwie skierowanym do Prokuratury wskazał na możliwość fałszowania zapisów czarnej skrzynki poprzez przesunięcie czasowe momentu wejścia samolotu TU 154 M na ścieżkę schodzenia) i Marcina Gugulskiego (którego analiza porównawcza trzech transkrypcji czarnej skrzynki - MAK, komisji Millera i Instytutu Ekspertyz Sądowych - wykazała kilkunastosekundowe przesunięcia czasowe odczytu dźwięku).
Przypomnijmy też, że zasadnicze wątpliwości budzi to, czy badana przez IES kopia czarnych skrzynek zawierała wszystkie nagrane na oryginale taśmy dźwięki. W szczególności uzasadnione wątpliwości badaczy budzi fakt braku dźwięku huku silników ustawionych na zakres startowy w ostatnich sekundach lotu. Huk ten słyszeli wszyscy świadkowie, nie ma zaś go na kopii taśmy wiernie jakoby odtwarzającej oryginał. Prokuratura nigdy nie ustosunkowała się do tych sprzeczności.
Prokuratura nigdy też nie wyjaśniła w sposób wiarygodny okoliczności manipulowania zapisem czarnych skrzynek przez ministra Jerzego Millera i prokuratora Krzysztofa Parulskiego, którzy odpowiedzialni są za dostarczenie KWLLP kopi czarnej skrzynki niezgodnej z oryginałem. Prokuratura odrzuciła też zawiadomienia o przestępstwie skierowane przez Zespół Parlamentarny w tej sprawie.
W tej sytuacji próba udowadniania, że dopełniono obowiązków przy badaniu wraku oraz czarnej skrzynki, ma charakter świadomego wprowadzania w błąd opinii publicznej i działania na szkodę śledztwa. Można tylko dodać, że do dnia dzisiejszego pokrzywdzeni nie mogą otrzymać zapisu polskiej skrzynki parametrów lotu (QAR) produkcji firmy ATM mimo wniosków powtarzanych już od ponad roku. Przypomnijmy, że zapisy te w żaden sposób nie dotyczą zachowań ludzkich, a jedynie odnotowują działanie mechanizmów samolotu, ich badanie nie może więc naruszyć niczyich praw osobistych.

5. Zdumienie musi budzić oświadczenie prokuratury stwierdzające, że rok temu wykluczono hipotezę działania osób trzecich (zamach) jako przyczynę tragedii smoleńskiej i że od tego czasu nie zaszły w stanowisku prokuratury żadne zmiany. Powszechnie uznano, że stwierdzenie to oznacza, iż prokuratura nie bada hipotezy zamachu. Tymczasem już rok temu ówczesny naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski uzupełnił to stwierdzenie oświadczeniem, iż „natychmiast po otrzymaniu wraku Tu-154 polscy eksperci poddadzą go badaniu, także w kontekście wątku zamachu”, a 10 kwietnia 2012 r. prokurator płk Zbigniew Rzepa ok. godz. 23:35 stwierdził w Programie 1 TVP, że Prokuratura sformułowała cztery hipotezy dotyczące przyczyny katastrofy i żadnej dotychczas nie wykluczyła. Wśród nich prokurator Rzepa wymienił „działanie osób trzecich” (zamach) i dodał, że żadna z rozpatrywanych hipotez nie została zweryfikowana i wszystkie są nadal badane.
Trzeba więc spytać, cóż takiego się stało, że dwa dni później prokuratura zmienia zdanie o 180 stopni? I trzeba zapytać, czy nie oznacza to, że prokuratura składa w tak fundamentalnej sprawie różne oświadczenia w zależności od okoliczności politycznych? Zachowanie takie dezawuuje ostatecznie wiarygodność prokuratora płk. Rzepy.
Należy mieć nadzieję, że przed zgromadzeniem całości materiału dowodowego prokuratura raz jeszcze zmieni swoje stanowisko i powróci do badania także wersji udziału osób trzecich.

6. Podobny zarzut trzeba postawić płk. Szelągowi, który wsławił się ostatnio tym, że straszył Senator Rzeczypospolitej panią Beatę Gosiewską, iż „Rosja jest mocarstwem”, uzasadniając w ten sposób odmowę dopuszczenia do udziału w sekcji zwłok Jej Męża Przemysława Gosiewskiego w charakterze eksperta wskazanego przez nią jako pokrzywdzoną światowej sławy patologa Michaela Badena. Prokuratura Wojskowa odmówiła prawa udziału tego eksperta również w sekcji zwłok śp. Janusza Kurtyki, o co wystąpiła pani dr Zuzanna Kurtyka. Działania te nie miały żadnego uzasadnienia ani precedensu w najnowszej historii cywilizowanych państw i nosiły cechy ukrywania dowodów przed pokrzywdzonymi, a także zwykłego okrucieństwa wobec rodzin. Jak się jednak później okazało z oświadczenia Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina, decyzja ta była konsekwencją dyskusji Rady Ministrów rządu Donalda Tuska, który negatywnie zaopiniował taką możliwość. Wykonywanie przez prokuraturę decyzji rządu w kwestiach postępowania procesowego jest szczególnym złamaniem zasad praworządności i zasługuje na najwyższe potępienie oraz wymaga wszczęcia postępowania wobec sprawców z urzędu. Niestety nic takiego nie ma miejsca. Nie ma jednak wątpliwości, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w takich warunkach nie może zostać uznane za obiektywne i zaświadczające o rzeczywistym stanie rzeczy.
Zachowanie prokuratury w sprawie badania ciał śp. ofiar katastrofy jest tym bardziej skandaliczne, że ekshumacje zwłok dokonane w przypadku ciał tylko trzech ofiar katastrofy w żaden sposób nie zdejmują z organów państwa odium zaniechania przeprowadzenia oględzin i sekcji zwłok ofiar katastrofy po sprowadzeniu ciał do Polski bez dokumentacji sekcyjnej. O ile rodziny ofiar mogły zwieść zapewnienia najwyższych władz kraju o uczestniczeniu w sekcjach polskich patomorfologów i prokuratorów, o tyle dla prokuratury jasne było, że prokuratorzy w sekcjach nie uczestniczyli (wyjątek: sekcja śp. Prezydenta RP z udziałem Naczelnego Prokuratora Wojskowego). Prokuratura powinna zatem wykonać przewidziane prawem czynności, zamiast cierpliwie oczekiwać protokołów czynności wykonanych skandalicznie przez Rosjan. Obraz rzetelności czynności wykonanych w Rosji sekcji zwłok oddaje medialnie znany fakt ujawnienia podczas sekcji dokonanej w Polsce w zwłokach śp. Przemysława Gosiewskiego gumowych rękawiczek i cudzych organów w jego trumnie.

7. Na koniec pragniemy zwrócić uwagę, że eksperci zespołu, w tym także panowie profesorowie Wiesław Binienda i Kazimierz Nowaczyk, są zawsze do dyspozycji prokuratury, w trybie pomocy prawnej również za pośrednictwem polskich placówek dyplomatycznych w USA, co wielokrotnie publicznie deklarowali. Dlatego też wszelkie pytania szczegółowe dotyczące przedstawianych przez nich badań należy wyjaśniać w trybie przewidzianym Kodeksem Postępowania Karnego, a nie poprzez wątpliwe połajanki publicystyczne.

8. Podsumowując : komunikat prokuratury ma charakter wypowiedzi politycznej motywowanej bieżącymi potrzebami obozu rządzącego i prokuratorów broniących się przed poniesieniem odpowiedzialności za błędy, niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę śledztwa w sprawie śmierci Prezydenta Rzeczpospolitej i 95 lecących z Nim do Katynia przedstawicieli elity Narodu i Państwa Polskiego. Zespół Parlamentarny oczekuje, że Prokurator Generalny wyciągnie z tych zachowań wszelkie konsekwencje dyscyplinarne oraz karne.